Kawa speciality

Podobnie smutne przykłady znaleźlibyśmy bez trudu w przemyśle spożywczym. Tanie i dobre to niestety oksymoron. Oczywiście istnieją konsumenci, którzy wyznają zasadę, że niektóre produkty, które jemy i pijemy nawet jeśli są niedobre to i tak są… dobre. Wyznawcy tej reguły o tak wysublimowanym guście do zbioru „spożywki” dobrej-niedobrej zaliczają przeważnie pizzę, piwo, wino oraz niestety… kawę.
Piwo więc powinno smakować chmielem, na pizzy łypać na konsumenta pieczarki, szynka i ser, wino to wino, a kawa… Jest po prostu czarna albo biała. I powinna być ciepła. Powinna, ale wcale nie musi. Podajemy przykłady może bardzo ekstremalne, ale obniżanie standardów naszego życia niestety zdarza się coraz częściej. I coraz częściej jako konsumenci pokornie się na to godzimy.

Na szczęście istnieją jeszcze produkty, które nie poddają się temu nieprzyjemnemu trendowi. Nie opierają mu się tylko winnice czy producenci innych alkoholi segmentu premium. Prawdziwym miłośnikom kawy, dla których kubek bądź filiżanka tego napoju to coś więcej niż kofeinowy bodziec do działania doskonale wiedzą jakie słowo padnie za chwilę. Tak to kawy speciality.

To produkt nie tylko dla kawowych snobów czy kawowych fanatyków. Oni doskonale wiedzą „z czym to się pije”. Znaleźli swoją niszę ekonomiczną i doskonale się w  niej czują. Kawoszy zwykłych zachęcamy do poszukania i spróbowania kawy speciality. Zrozumiemy wtedy, że to co często możemy kupić w sklepie powinno być o co najmniej kilka „leveli” lepsze.

Bo kawy speciality to kawy naprawdę najwyższej jakości. Tak dobre, że lepsze już po prostu być nie mogą. To wzorce wśród kaw, tak dobre, że popularni producenci kaw powinni nieustannie dążyć do osiągnięcia choćby połowy jakości jaką prezentują sobą kawy speciality. Chyba jesteśmy jednak zbyt dużymi idealistami.

Kawa speciality musi być arabiką. Musi. W kawie speciality ani jedno ziarenko nie może być spleśniałe. W próbce kawy speciality nie może się też znaleźć żadna obca domieszka, nawet najmniejszy kawałek drzewa kawowego. Tych „nie może” jest zresztą o wiele więcej. Ziarenko ułamane, z resztką łupinki czy z perforacją? W badanej próbce kawy takie anomalie może wykazywać zaledwie pięć sztuk ziaren.
Ziarna po wypaleniu, także muszą mieć jednolity kolor oraz spełnić wielu inne warunków. To czy partia kawy speciality spełnia te wszystkie wyśrubowane warunki dba Amerykańskie Stowarzyszenie Kawy Wysokiej Jakości zwane SCAA ( Speciality Coffee Assocation Of America). Zwieńczeniem tych niezwykle trudnych dla ziaren testów jest cup testing. Jeśli partia kawy przejdzie je pomyślnie może trafić na rynek.
Jak smakują kawy speciality? By opisać ich smak, zapach, aromat czy nawet konsystencję wymyślono już wiele mniej lub bardziej udanych metafor. A to też świadczy o tym, że kawy speciality podnoszą kreatywność i to nie tylko wśród speców od kawowego marketingu. By przekonać się, że trzymając w ręku filiżankę z naprawdę wyjątkową kawą warto się potrudzić i poszukać dobrej palarni kawy bądź kawiarni gdzie takową znajdziemy. Wtedy Czytelnicy na pewno wybaczą nam nieco przydługi wstęp, w którym pomarudziliśmy nieco na jakość rzeczy, które nas otaczają.

Kawy speciality po prostu uświadamiają nam, że wśród nas powinno być więcej produktów po prostu dobrych. A jeśli ktoś po spróbowaniu kawy speciality zakocha się w tym smaku? Z pewnością nie straci. Każdy z nas powinien mieć w swoim otoczeniu coś z naprawdę wysokiej półki. Kawę? Czemu nie!